Przedszkole w Pawłowicach


Idź do treści

Warto poczytac

Dla rodziców

JAK POMÓC DZIECKU W ADAPTACJI DO PRZEDSZKOLA?
RADY DLA RODZICÓW
" Dziecko będzie sobie lepiej radzić w przedszkolu, gdy w domu ma dosyć uregulowany tryb dnia. Istotne jest na przykład, by dziecko nie kładło się za późno i nie szło do przedszkola śpiące.
" Rano warto wstać i obudzić dziecko na tyle wcześnie, by nie trzeba było się spieszyć. Spokojnie móc się umyć, ubrać, zjeść, bez pośpiechu wyjść z domu. Dobrze jest mieć zakładkę czasową na niespodziewane zdarzenia - na przykład, gdy dziecko chce się przebrać, bo ubranie go "drapie" itp. Nerwowość rodziców z całą pewnością udzieli się dziecku, któremu i tak towarzyszą silne emocje. Zwłaszcza w pierwszych dniach.
" Dobrze jest ubierać dziecko do przedszkola w wygodne ubranka, w których swobodnie się czuje i które w miarę łatwo się zakłada.
" Dobrze powiedzieć przedszkolakowi, kto i kiedy po niego przyjdzie. Najlepiej określić porę przyjścia po dziecko do przedszkola w odniesieniu do jakiegoś stałego punktu dnia - na przykład powiedzieć, że zaraz po podwieczorku. Niezmiernie ważne jest, by o określonej porze rzeczywiście po dziecko przyjść.
" Warto pozwolić dziecku na zabranie do przedszkola ulubionej przytulanki albo czegoś małego do kieszonki (ulubiony breloczek, zdjęcie mamy itp.) - czegoś, co pozwoli mu przetrwać rozłąkę.
" W przedszkolu nie należy przedłużać rozstania. Najlepiej ucałować dziecko na pożegnanie, przypomnieć, kiedy się po nie przyjdzie i przekazać je opiekunce. Jeżeli dziecko płacze przy rozstaniu - nie zakazujmy mu tego i nie wyśmiewajmy jego łez. Dziecko ma prawo płakać, sytuacja jest dla niego trudna, a my nie powinniśmy temu zaprzeczać.
" Kiedy widzimy, że dziecko jest w dobrych rękach, wyjdźmy i nie wracajmy się nawet, gdy dziecko nas rozpaczliwie woła. Im dłużej rozstanie trwa, tym maluch czuje się mniej pewnie.
Uwaga! Nie powinno się mówić, że za chwilę się wróci albo też uciekać, wykorzystując chwilę nieuwagi dziecka. Trzeba być w stosunku do dziecka uczciwym, aby nie straciło do nas zaufania i miało poczucie bezpieczeństwa. Gdy przyjdziemy po dziecko, po przywitaniu zapytajmy je o to, co robiło w przedszkolu, jakich ma kolegów, w co się bawiło. Chyba że dziecko zdecydowanie nie ma ochoty o tym mówić, wtedy trzeba dać mu spokój.
" W przedszkolu "wpadki" zdarzają się nawet dzieciom, które w domu już od dawna się w pełni kontrolują. Jeżeli przy odbiorze dziecka dowiemy się, że się zsiusiało, przyjmijmy ten fakt do wiadomości i nie roztrząsajmy tego tematu z dzieckiem.
" Nigdy nie straszmy dziecka przedszkolem. Nie mówmy na przykład, że jak będzie w domu niegrzeczne, to powiemy o tym pani albo że zostanie w przedszkolu dłużej. Dziecko powinno sobie kojarzyć przedszkole jako przyjazne miejsce, a nie takie, do którego się chodzi za karę albo w którym czeka go coś przykrego.


DZIECKO INNE W PRZEDSZKOLU INNE W DOMU
Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej. Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, grzecznie się bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom, sprząta po sobie zabawki! W domu natomiast „ nie ma na niego sposobu”, zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taką różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania tej drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku, a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. W wielu kwestiach zasadę tę trudno podważyć. Z pewnością widok babci, która mimo bólu w krzyżu schyla się do stóp wnusia, choć on już od kilku lat radzi sobie z wiązaniem butów (gdy musi), nie jest widokiem budującym. Ale cóż – już takie wyjątkowei kochane są te nasze babcie, którym ciągle się wydaje, że wnusio jest nadal rocznym maleństwem.Nasz zdrowy rozsądek potrafi jednak wyjaśnić tę sytuację. Przecież mama, czy babcia pełnią inną rolę w życiu dziecka niż pani z przedszkola. Także i sytuacja w domu jest inna niż w przedszkolu. Tylko pozornie słuszne wydaje się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat polega na tym, że wolą być nielubiane i karane niż traktowane jak wszystkie inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włączanie dzieci do „prac kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z innymi będzie bawiła się w dom.
Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane – wręcz grzeczne.Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np. napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach. Podobnie jest z dziećmi.Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.


Chore dzieci!
Prosimy o nie przyprowadzanie do przedszkola dzieci przeziębionych i kaszlących. Katar to także choroba. Pamiętajmy o innych dzieciach i o niebezpieczeństwie zarażenia. Jeżeli dziecko się źle poczuje w trakcie pobytu w przedszkolu, natychmiast Was o tym zawiadamiamy, dlatego bardzo prosimy, aby numery Państwa telefonów były stale aktualizowane.





Odzież!
Dzieci powinny być ubrane w wygodną i praktyczną odzież, tj. ubranie, które nie krępuje dziecka i w którym można się pobrudzić, Np. podczas zajęć plastycznych lub zabaw w ogrodzie. Próbujemy, w miarę możliwości codziennie wychodzić na powietrze, niezależnie od pory roku. Nie ma pojęcia "zła pogoda", może być tylko źle dobrana odzież.

Znaczenie zabawy w życiu i rozwoju dziecka
,, Nie zadawajcie dzieciom gwałtu nauczania, tylko niech się bawią. Dziecko doskonale bawi się, ale zabawa jest dla niego nauką bo uczy się ,,niechcący’’, a zapamiętuje na
,, zawsze’’. PLATON
Zabawawrozwojumałegodzieckajestistotnąformądziałalności, ma ogromny wpływ na rozwój psychofizyczny, jest niezbędnym czynnikiem jego socjalizacji. Zarówno zabawa jak i praca są wyrazem aktywności ludzkiej i to właśnie jest ich wspólną cechą.
Zabawa jest niezastąpioną formą nauczania dziecka. W zabawach przejawiają się nie tylko indywidualne cechy i zdolności każdego dziecka, ale i panujące nastroje, sympatie, zainteresowania całego kolektywu dziecięcego. Na podstawie tego, jak często dzieci się bawią, i jaka jest treść ich zabaw, otrzymujemy jasne wyobrażenia o wielostronności życia dziecka. Zabawa stanowi swoisty rodzaj działalności dzieci, a zarazem środek ich ekspresji, jest naturalną drogą zaspokajania potrzeb ruchowych, emocjonalno-społecznych i poznawczych.
W toku zabawy i pracy dziecko uczy się od początku, od najmłodszych lat wielu ciekawych i pożytecznych rzeczy. Uczy się wykonywania najróżniejszych czynności, od najprostszych - stopniowo do bardziej skomplikowanych, uczy się operowania różnymi przyborami do zabawy i pracy oraz zużytkowania materiału.Współczesna psychologia wskazuje wiele różnorodnych funkcji zabaw dziecięcych, podkreśla się też ich ogromne znaczenie dla rozwoju wszystkich sfer osobowości dziecka:

jest to działalność zaspokajająca istotne potrzeby dziecka, a przede wszystkim potrzebę poznawania i przekształcania rzeczywistości przez własną aktywność
- dzięki zabawie rozszerza się orientacja dziecka w świecie przyrody i życiu społecznym, w niej uczy się dziecko rozumieć rzeczywistość i odróżniać świat realny od fikcji, są one łatwą, poglądową, dostępną i zajmującą nauką o świecie i życiu człowieka
- zabawy sprzyjają rozwojowi funkcji psychomotorycznych dziecka, doskonalą jego sprawności fizyczne, ćwiczą ruchy rąk, podnoszą na wyższy poziom procesy analizy i syntezy, rozwijają umiejętność obserwacji, stwarzają okazję do przyswojenia nowych słów, określeń i pojęć, doskonalą mowę, zmuszając do porozumiewania się z kolegami i nauczycielką, rozwijają myślenie i wszystkie operacje umysłowe, dzięki nim rozwija się, tak niezbędna w intencjonalnym uczeniu się, zdolność do podporządkowania własnej aktywności i impulsywnych dążeń wymaganiom społecznym.

Sukcesy dziecka w przedszkolu a później w szkole w dużym stopniu zależą od rodziców i nauczycieli. Dlatego więcej uwagi należypoświęcić zabawie, aby dziecko rozwijało się harmonijnie i osiągnęło dojrzałość szkolną.Tak więc:- właściwie zorganizowana zabawa zapewnia dziecku harmonijny rozwój umysłowy, emocjonalno- społeczny i ruchowy- rozwija inicjatywę i samodzielność, daje dziecku wiarę we własne siły- rozwija zainteresowania- wyrównuje braki rozwojowe- wprowadza dziecko w dobry, radosny nastrój, wpływa korzystnie na równowagę psychiczną- pomaga rozwiązywać problemy wychowawcze.




Powrót do treści | Wróć do menu głównego